Maratończycy z Gminy Krobia
 
            W małej miejscowości Maraton w 490 r. p. n. e. , w odległości około 40 km od Aten,  doszło do starcia Persów z Hellenitami. Zaskakującymi zwycięzcami okazali się Ateńczycy. Jak podają historycy, wysłano więc posłańca Filipidesa do Aten z radosną wieścią   o zwycięstwie. Żołnierz dobiegł, przekazał wiadomość i padł martwy. Tę legendę wszyscy znamy. Czy jest prawdziwa? Trwają spory.
Na pewno to wydarzenie przyczyniło się do powstania jakże słynnych biegów maratońskich. Dystans 42 km 195 m  został wprowadzony po raz pierwszy na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 1908 r. Obecnie ten bieg jest niezwykle popularny. Na całym świecie, również w Polsce  odbywa się wiele masowych maratonów. Biegających maratony jest coraz więcej. Do tego grona zalicza się także wcale niemała grupa maratończyków  z Gminy Krobia. To oni byli gośćmi w naszej szkole dnia 19 października 2016 r. Panie   i Panowie, którzy choć raz przebiegli ten magiczny dystans bardzo chętnie przyjęli zaproszenie dyrektora szkoły. Uczniowie ze szkoły podstawowej i gimnazjum spotkali się z następującymi sportowcami: Monika Bela, Renata Chuda, Sławomir Gembiak, Karol Greutzmacher, Michał Jędryczkowski, Paulina Kędziora, Sylwia Konczewicz, Jacek Talarczak, Mirosław Waluś i Wojciech Wenderski. Z różnych przyczyn nieobecni byli: Hanna Brodziak, Małgorzata Karolczak, Piotr Kędziora, Marek Łagodziński i Zbigniew Majewski. Ilu maratończyków tyle historii i opowiadań o przyczynach wyboru właśnie biegu maratońskiego.  Zaproszeni goście przedstawili uczniom  swoje początki biegania. Wszyscy podkreślali jakże ważne są przygotowania do maratonu, ile trzeba mieć cierpliwości      i wytrwałości. Długie i wyczerpujące przygotowania zakończone maratonem, podczas którego pojawia się tzw. „ściana”, czyli zjawisko trudne pod wzg. fizycznym. Wtedy uruchamia się silna wola. Biegacz walczy ze swoimi słabościami, pokonuje je, mija linię mety i jest sukces, ogromna satysfakcja. Biegacze zachęcali uczniów do wyznaczania sobie celów.  Nie zniechęcajcie się – mówili – bądźcie uparci. Nie każdy musi przebiec ten słynny dystans, ale każdy powinien dążyć do ukończenia swojego „Maratonu”.
Z okazji spotkania w szkole została przygotowana wystawa. Maratończycy krobscy pokazali uczniom swoje medale, dyplomy, zdjęcia, koszulki. Pamiątki z wielu maratonów wzbudziły zainteresowanie. Niezwykłą rzeczą była koszulka p. Mirosława Walusia z warszawskiego Maratonu Pokoju z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku.
Dziękujemy wszystkim gościom, maratończykom oraz burmistrzowi  i przedstawicielowi Rady Rodziców,  za przybycie. Życzymy  wytrwałości w dążeniu do celu i jak najmniej kontuzji.  Na pewno są w Gminie Krobia maratończycy, których nie znamy  i byli tego dnia nieobecni. Tych niezaproszonych przepraszamy.
Dziękujemy Radzie Rodziców za pomoc w organizacji przedsięwzięcia.